Love Next Door - Miłość Po Sąsiedzku

Zakochałam się w najlepszym przyjacielu i co teraz? Temat stary i wielokrotnie przedstawiany ale mamy tu nowoczesny dodatek. Nie jest on przyjemnym dodatkiem ale zwraca uwagę, że chorób można nabawić się w każdej branży 😖 Na szczęście nie jest to główny temat dramy! Skupiamy się na rodzinie, przyjaciołach i miłości. I było to fenomenalne!

Generalnie nie znalazłam nic czego mogłabym się uczepić w tej dramie 😅 Wszystko w tej dramie było świetne, a już na pewno kontrast między rodzinami. Love Next Door było skazane na sukces już ze względu na samych aktorów 😎 Bez względu na to jaka to będzie historia, Jung So Min i Jo Han Chul stworzą z tego świetną dramę.

Jung So Min jest bezsprzecznie jedną z moich ulubionych aktorek. Od kiedy zobaczyłam ją w Because This Is My First Life staram się nie pominąć żadnej dramaty z jej udziałem o jest świetną aktorką 😇 Jest jedna jedyna drama której nie mam planu zobaczyć z jej udziałem - The Smile Has Left Your Eyes bo występuje w niej w roli głównej Seo In Guk, którego gry aktorskiej bardzo nie lubię. Ale Monthly Magazine Home nadal jest na mojej liście oczekujących i planuje ją w przyszłym roku zobaczyć. Natomiast Jung Hae In przykuł moją uwagę w Something In The Rain, ale od tego czasu nie widziałam go na ekranie. Zdecydowanie widzę poprawę nie tylko w grze aktorskiej ale też w wyglądzie! 😁 Jego drugim najsławniejszym serialem jest Snowdrop jest podobno jest to drama gdzie się ciągle płacze więc omijam szerokim łukiem 😒

Dwóch wspaniałych aktorów stworzyło fantastyczną parę. Uwielbiam ich wspólne sceny, chociaż nie zarobiliby na „dorosłych” momentach 😂 oboje maja tak młodzieńcze twarzyczki, niewinność z nich kipi i nie mają weny do gorących scen. To tyle, jeśli chodzi o czepianie się. 

Z drugiej strony spodobało mi się jak producenci postanowili przedstawić ich miłosną historię jako niemiłosną 😅 Seok Ryu ciągle irytowała Seung Hyo, on jej unikał albo zabawnie dręczył. Dzieci z placu zabaw forever 😅😍 Słodkie było to, że ich miłość ewoluowała wraz z nimi na każdym etapie życia, aż byli wystarczająco dojrzali, aby się z nią zmierzyć.


Chociaż drama się kręcić wokół Seung Hyo i Seok Ryu, to nie są oni jedynymi niesamowitymi postaciami/parami w tym serialu. Love Next Door jest pełne uroczych historii. Ci dwoje nie mogli pochodzi z bardziej kontrastowych domów - odpowiednio, pierwsze stawia na osiągnięcia i sukcesy zawodowe, ale brakuje mu emocji, drugiemu brakuje pieniędzy, ale nie miłości. Jo Han Chul po raz kolejny stworzył niesamowitą postać! On nigdy nie przestaje mnie zaskakiwać. Gdziekolwiek jest, kradnie scenę 😎 Szczerze mówiąc, rozwój miłości głównej pary czasami był przeciągnięty i oglądanie niesnasek tych rodzin było niejednokrotnie ciekawsze do oglądania. No i bądźmy szczerzy, wszyscy wiedzieliśmy, że Seung Hyo i Seok Ryu skończą razem 😅

Daję Love Next Door 8/10 punktów, ponieważ nie ma tu postaci, której bym nie polubiła i w bardzo przystępny sposób przedstawiono skutki biegu za sukcesem, chęcią bycia zawsze najlepszym i spełniania oczekiwań innych. Tempo dramy mogło być lepsze ale pod względem postaci producenci i aktorzy przeszli samych siebie.

Ostatnią, ale nie mniej ważną postacią, jest najpiękniejsza dziewczynka w historii k-dramy. Kang Yeon Du jest po prostu prześliczna! Nie mogę się doczekać jej rozwoju na ekranie! Historia jej ojca i przyszłej matki jest cudowna. Nie spodziewałam się, że staną się tak ciekawą parą, jak się okazało na końcu 😍

The Tale of Rose - Historia Róży


 Chcę być Meimei gdy dorosnę. To zdanie przewijało się w mojej głowie podczas każdego odcinka Tale of Rose. Jest to jedna z najlepszych dram tego roku. Wspaniała historia dziewczyny od jej pierwszej miłości, po znalezienie męża, rozwód, spotkanie bratniej duszy, śmierci i odrodzenia się przy kolejnych wyzwaniach. Huang Yi Mei to dla mnie kobieta idealna - piękna, niesamowicie inteligentna, o genialnym wyczuciu stylu i nie pozwalająca sobie w kasze dmuchać. 

Mogę o tym serialu mówić godzinami, o tym jak dobrzy aktorzy w nim występują, jak wciągająca jest cała historia i jak naturalne są wszystkie postacie. Ale oszczędzę sobie palce.... Poza matką jej męża i rodziną jej najlepszej przyjaciółki, nie ma postaci której bym nie lubiła. Nawet mąż choć zaborczy, zazdrosny i kontrolujący nie jest postacią w pełni negatywna bo dobrze zajmuje się ich córką i pracownikami w firmie, jego największym problemem jest praktycznie zerowa pewność siebie. Nie był on dobrym partnerem dla Yi Mei ale nie jest złym człowiekiem. Kiedy Crystal Liu grała Mulan, wokół niej i filmu narosło wiele skandali i negatywnych komentarzy. Były w pełni zrozumiałe, ale nie umniejszały jej talentowi. Zarówno tutaj jak i w filmie Mulan, ona i jej partnerzy filmowi zagrali naprawdę świetne role.

Pierwsza miłość Róży i ona sama, (po chińsku Meimei😊) to jeden wielki wulkan emocji, podobnie jak jej trzecia miłość. Choć była już starsza i dojrzalsza to w dalszym ciągu dawała z siebie wszystko w kwestii miłości. Tak jak jej brat powiedział "ona nie potrafi inaczej, jak kocha to całą sobą". Przez prawie 40 odcinków można śledzić etapy jej życia i jak każdy z nich zmienił ją, dał nowe możliwości i testował na kolejne. Mei Mei się nigdy nie poddawała i zawsze wychodziła z sytuacji obronna ręką. Nie sposób się w niej nie zakochać! Jest więcej niż fantastyczna. Chciałabym być bardziej do niej podobna - zawsze pozytywna, nieustraszona, widząca możliwości, otwarta. 

Wraz z dorastającą MeiMei możemy także śledzić zmiany jakie zachodziły w Chinach - telefony, auta, praca, podejście do kobiet i rodzicielstwa. Jej sytuacja materialna i miejsce zamieszkania za dziecka były kilkakrotnie wspominane. Mieszkali w budynku przeznaczonym dla nauczycieli i ich rodzin z jedną łazienką i kuchnią na budynek! Klatera? .... coś takiego. Jej córka urodziła się w podobnym maleńkim 2 pokojowym mieszkanku ale szybko przeniosła się do rodziców i już całkiem sporego mieszkania. Jako nastolatka mieszkała z tatą w wielkim apartamentowcu. Podczas gdy syn brata był już rozpieszczany najnowszymi grami i zabawkami 😅 dzieciak miał szczęście! Uwielbiam seriale pokazujące takie zmiany, niby to tylko tło i drobiazgi ale oddają upływający czas i sprawiają, że serial jest jeszcze przyjemniejszy. 

Nie mogę powiedzieć złego słowa o Tale of Rose bo serial go po prostu nie ma. Jedyne co to może zakończenie mogłoby być mniej otwarte ale jak na MeiMei przystało - życie to przygoda i nie wiesz co nadejdzie. Nie wiem czy coś przebije tą dramę w tym roku ale szczerze w to wątpię 😅

Kiss Sixth Sense - Mój Szósty Zmysł

Ile bym dała żeby mieć albo jego słuch albo jej możliwość zobaczenia scen przyszłości 😻 ile z tym można zrobić! Na pewno więcej niż oni w marketingu 😅 muszę też przyznać, że po raz pierwszy  zostałam zaskoczona przez zakończenie! Ale nie żeby było nietuzinkowe, wręcz odwrotnie, dość przewidywalne. Pojawiło się znienacka, znacznie szybciej niż zakładałam 😆 byłam w pełni przekonana, że serial ma standardowe 16 odcinków, a tu bam! Podsumowanie w odcinku 12-tym! 

Nie zmieniło to jednak mojego podejścia do Kiss Sixth Sense bo było naprawdę świetnie. Aż do ostatniej minuty myślałam, że serial opowiada o przeznaczeniu i rozwoju emocjonalnym głównych postaci. Ale producenci mieli inny pomysł dla Ye-sool i Min-hu 😂 pod tym względem zakończenia był niejakim zaskoczeniem bo nie widziałam jeszcze tak kłócącej się głównej pary. Okazuje się że, gdy specjalne moce otępią się co dwoje nie wiedzą jak funkcjonować w społeczeństwie. Jest to gość ciekawe podejście, które przypadło mi do gustu. Zero różowych okularów, prawdziwe życie pary o wybuchowych i kontrastowych charakterach. Historia połączenia ich dzieciństwa była zbędna ale przez to, że nadało o to serialowi pewne ramy, nie będę się czepiać 😊


Co do aktorów i castingu to uważam, że wybór Lee Dong Gun na ojca Seo Ji Hye (Ye-sool) to strzał w dziesiątkę. Oboje są niesamowicie przystojni/piękni co pozwala na przypuszczenie że mogliby być spokrewnieni. Hwang Bo Ra i Kim Ga Eun 💛 po raz kolejny grają szalone postacie i uwielbiam je za to. Wprowadzają słońce do każdej dramy. 

Czy jest do czego się przyczepić? Ciężko bo i aktorzy są dobrzy, historia ma sens i jest przyjemnie odegrana. Brakuje mi tylko ciekawszego zakończenia historii współpracowniczki głównej pary - Kim Min-Hee i lepszego rozwinięcia historii kuzynki i najlepszego przyjaciela. Na początku było wiele scen z tą trójką, a im dalej szła historia, tym coraz mniej się pojawiali. Kim Min-Hee właściwie zniknęła, a Ban Ho Woo i Oh Seung Taek nagle są parą. Za duży przeskok jak dla mnie. 

All in all, Mój Szósty Zmysł wypadł bardzo dobrze. Ji Hye spodobała mi się już w Crash Landing On You i skradła serce w Black Knight. Tutaj w końcu jej postać znalazła szczęście! Yoon Kye Sang stworzył dla niej świetnego partnera 😍 Ich chemia była wyczuwalna, a sceny flirtów i pocałunków są bardzo zmysłowe. To sprawiło, że nie mogę serialowi dać innej oceny niż 6,75/10. Na pełne 7 punktów było trochę za mało oryginalności. Czekam na kolejne produkcje z tą dwójką 😎

My Boss - Mój Szef


Kolejna Chińska drama do kolekcji 😇 od jakiegoś czasu szukam porządnej chińskiej produkcji bo ostatnio mam co do nich pecha. Wiele w tym roku porzuciłam bo po prostu nie dało się ich dalej ciągnąć. Może nie trafiłam z dramą Mój Szef na złoto ale na mosiądz tak 😆 Osobiście większość życia mieszkałam ze swoim szefem - taka karma gdy pracuje się w rodzinnej firmie lub wychodzi się za kolejnego szefa 😂 W dramie My Boss mamy podobną sytuację tylko współpracownicy dowiadują się o sobie w dniu przeprowadzki do nowego mieszkania. Spotykają się pod drzwiami aby dowiedzieć się, że wynajemca przekazał każdemu z nich wyłącznie sypialnię, a nie mieszkanie.

Drama spodobała mi się od pierwszego odcinka. Dobrzy aktorzy, dość ciekawe postacie ale ilość stereotypów już w pierwszym odcinków była trochę odstraszająca. Jak wspomniałam wyżej protagoniści są "zmuszeni przez los" mieszać razem, jak wskazuje tytuł jedna osoba jest szefem drugiej i tym samym zasobność ich kont jest bardzo różna (rich boy - poor girl). Na szczęście poza zmianą z zimnego szefa do zakochanego nastolatka więcej stereotypów nie dodano 😇 była to zatem typowy Chiński romans biurowy z drugą historia miłosna w tle. Z nowości i świeżości, drama wprowadziła relatywnie silną główną postać żeńską. Nie cierpię gdy w serialach bohaterki to głupiutkie podlotki w puchatych kapciach. Cheng Yao wprawdzie była ostoją słodkości i cringe'u ale jej determinacja i ciężka praca równoważyły to. 

Główni bohaterowie wykazali się całkiem niezłymi umiejętnościami aktorskimi i mieli przyzwoitą chemię. Ich romans rozwija się niepostrzeżenie i słodko. Często miałam wrażenie, że bohaterowie mają około 20 lat. Ilekroć słyszałam, ile mają lat, byłam zszokowana. Mam duży problem z przyzwyczajeniem się do ich zachowania wobec płci przeciwnej, które jest na poziomie 18-20 letniego Europejczyka. 30-latek, która nigdy nie był w związku, nie pocałował nikogo lub z nikim nie spał... jest dość... dziwne, dla Chin jest podobno normalne 😅 Trochę trudno jest się przestawić gdy jednocześnie ogląda się serial z RPA gdzie seks jest myślą przewodnią 😆

Drugorzędna para też bardzo dobrze grała ale widziałam lepsze. Najciekawszą postacią w serialu był czarny charakter. Najgorszy prawnik jakiego można spotkać, kłamie, lekceważy klienta i fałszuje. Wszystko, żeby wygrać proces i zdobyć pieniądze 😤 Tak bardzo czekałam, aż go zmieszają z błotem😈

36 odcinków dramy Mój Szef możecie oglądać na platformie VIKI. Nie wszystkie odcinki są świetne, wiele bym poobcinała i usunęła parę scen bo były przeciągnięte. Może i aktorzy byli dobrzy i ich postacie ciekawe ale całkowite wykonanie dramy pozostawiało do życzenia. My Boss jest ciekawe do zobaczenia ale jest wiele ciekawszych dram na tej platformie.



Queen of Tears - Królowa Łez

Co byście zrobili gdyby wasz partner był najbardziej irytującą osobą na świecie, gdybyś musiał mieszkać wraz z jego równie irytującą rodziną i jeszcze męczyć się z nimi w pracy? Niewielu by nie oszalało. Śmierć w takich momentach czasem przychodzi z pomocą 😉 Tak też się stało w przypadku Baek Hyun Woo, który z resztkami sił idzie błagać o rozwód, a żona oznajmia mu, że ma ostatnie miesiące życia.

Queen of Tears to jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie dram tego roku. Czasami gdy tak się czeka i ogląda teasery to można się dramą rozczarować ale całe szczęście nie w tym przypadku! Scenariusz nie był spektakularny bo zawierał wiele stereotypów ale aktorzy i grane przez nich postacie były FAN-TA-STY-CZNE. Jedynym problemem przez jaki nie mogłam przebrnąć to długość odcinków: 1h30 😵 kto to wymyślił. 

Nie spodziewałam się, że tytuł będzie tak przewrotny 😆 mamy tutaj prawdziwego króla płaczu i niczym nie wzruszoną królową lodu. Miałam już po kokardki azjatyckiego cliché gdzie to tylko kobiety mogą być emocjonalne. Ot tak mogłabym wymienić przynajmniej 10 dram o tej tematyce. Zamiana stereotypowych ról gdzie CEO firmy to facet o zerowej ilości emocji na kobietę o bardzo podobnym zachowaniu, a tymczasem zrobienie z jej męża ogromnego romantyka i płaczka, była fenomenalna. Gomapsymnida Kim Soo Hyun! 


Królowa łez to skomplikowana, porywająca i pełna humoru historia miłosna małżeństwa, któremu udaje się przetrwać wielopoziomowy kryzys. Antagoniczność rodzin głównych postaci i humor z tym związany, daje dramie równowagę wobec choroby i niszczących działań Cha Jae Wook'a granego przez Park Sung Hoon'a. Jest to jeden z lepszych złoczyńców. Choć powód jego działań nie jest bardzo przekonywujący, wręcz laicki, to daje on z siebie 1000% aby osiągnąć to co sobie zaplanował. Gdy myśli się, że gorzej już być nie może i dalej się nie posunie to do gry wchodzi jego matka, która jest bardziej okrutna i przebiegła niż on. Evil Team no 1 😈

Queen of Tears stało się hitem dzięki aktorom. Jako że scenariusz był pełny popularnych dla kdramy stereotypów, nie można powiedzieć, że jest on wyjątkowy. Wcześniej wspominana zamiana ról w połączeniu z marketingiem i silnymi umiejętnościami aktorskimi, dała możliwość wyciągnięcia tego serialu do miana hitu tego półrocza. Zobaczymy co zabłyśnie później 😉

Królowa łez dostępna jest na platformie Netflix. Ale jeśli chcecie coś lepszego to proponuję inną pozycję z Kim Soo Hyun'em a jest to It's Okay to Not Be Okay, w luźnym tłumaczeniu "To w porządku, że nie jest w porządku". Również dostępne na tej samej platformie.

Krótko o mnie

Oglądam, przeżywam i piszę. Dzięki niedawnej epidemii otworzył się na mnie całkiem nowy świat Koreańskich, a później Chińskich seriali. Pochłaniam te dramy w czasem zastraszającym (nawet dla mnie) tempie bo są niesamowicie wciągające. Może i mam wielkiego stażu (bo zaledwie 4 lata) i nie widziałam pierwszych wielkich dram ale oddaję im swoje serce. Domagający się uwagi mąż i pies są tego dowodem.
Copyright © Pożeraczka dramy